Warburger

Nie ma nic przyjemniejszego niż zjeść od czasu do czasu burger, umazać się sosami, zachwycić się bułką, wylizać palce i powdychać zapachy z kuchni, a potem przejść się po Mokotowie (albo innym uroczym miejscu). Ja jem i się mażę, Freja wylizuje i wącha. Dlatego co jakiś czas chodzimy do Warburgera.

Warburger mieści się w małej budce przy skwerze Orszy na rogu Puławskiej i Dąbrowskiego. Latem można posiedzieć na skwerku, w ogródku Warburgera. Zimą są też siedzenia na zewnątrz, więc jak komuś zimno nie straszne można jeść i patrzeć na psa, który hasa po skwerze. Albo na psa, który siedzi obok i się ślini prosząc o przynajmniej kawałek bułki. Albo całość. A najlepiej to 10 burgerów, koniecznie z bułeczką, średnio wysmażonych. Najwyższej woli trzeba, że się nie poddać temu maślanemu spojrzeniu. Ale potem czeka na nas Morskie Oko, może też Regeneracja, więc nie ociągając się idziemy dalej.

A Warburger to moim zdaniem jest z lepszych burgerowni w Warszawie. Podobno niedługo ma się zacząć rewitalizacja skwerku, więc mam nadzieję, że burgery nie znikną z tego magicznego miejsca.


Warburger
Skwer Orszy, Puławska / Dąbrowskiego
https://www.facebook.com/warburger.bar/?fref=ts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *