Regeneracja w Regeneracji

Zima, mróz i smog. Ale ani ja, ani Freja nie lubimy siedzieć w domu, więc przyszła pora na spacer do Regeneracji. Kiedyś to było jedno z nielicznych miejsc na Starym Mokotowie, gdzie można było wieczorem się przejść. Dzisiaj dookoła miejsc już jest mnóstwo, a sama Regeneracja trochę podupadła. Zrobiło się w niej jakoś tak smutno, nieświeżo i drogo. I trochę przestałam tu przychodzić. Na szczęście musiał być zrobiony ostatnio jakiś lifting, bo jest lepiej.

Nie pamiętam kiedy powstała Regeneracja, ale od początku wiedziałam, że jest to miejsce psoprzyjazne. Skąd? Nie mam pojęcia. W każdym razie wiedziałam i już. Dlatego bez wahania przyszłyśmy tu z Freją. I było dobrze. Po pierwsze można to połączyć ze spacerem po Morskim Oku, po drugie miejsca jest sporo, więc pies zawsze znajdzie sobie kąt. Po trzecie ucieszyło mnie to, że w karcie są dwa dobre polskie piwa z nalewaka (Zwierzynieckie i Brackie).

Krótko mówiąc pora odświeżyć sobie znajomość z tym miejscem.

Adres:
ul. Puławska 61
https://www.facebook.com/regeneracja.klub.warszawa/

Komentarze

  1. […] 1. Regeneracja – miejsce od zawsze psoprzyjazne. To tutaj Freja dostała miskę, zanim jeszcze usiadłyśmy. Latem ogródek na skraju parku (otwarty, więc jeśli pies lubi się wałęsać, to lepiej nie puszczać. Właściwie zawsze można spotkać jakiegoś psa. Cały wpis o wizycie w Regeneracji z psem znajdziecie TU. […]