Z psem do pracy?

Budzik dzwoni i Freja trąca mnie nosem, żebym już wstała. Jak to nie pomaga, to zaczyna wylizywać mi ręce. Wstaję, a Freja biegnie do kuchni, bo nadchodzi najważniejszy moment dnia – posiłek. Daję jej jeść, a sama myję się i robię sobie śniadanie. Szykuję się do pracy. I nie, nie wychodzę z psem na spacer. Nie muszę, bo Freja chodzi ze mną codziennie do biura.

Chociaż w Polsce jest to mało praktykowane,  to jednak zarówno nad Wisłą, jak i na świecie robi się to coraz bardziej popularne. W tym roku w Bydgoszczy ruszyła akcja zainicjowana przez Schronisko dla Zwierząt i lokalne OTOZ Animals propagująca przyprowadzanie psów do pracy i co ciekawe skierowana jest do właścicieli firm, ale też do instytucji publicznych. Z kolei 22 czerwca 2018 r. to w Wielkiej Brytanii dzień „Weź swojego psa do pracy”.

 

Dlaczego warto przyprowadzać psa do biura?
Nie siedzi sam w domu – to chyba najważniejsze dla psa, ale okazuje się, że obecność psa jest ważniejsza dla ludzi. W 2012 r. piątka naukowców z Virginii (USA) przeprowadziło badania na temat obecności psa w biurze. Okazało się, że poziom stresu związanego z pracą u grupy właścicieli zwierząt, które były obecne w pracy, jest znacząco niższy pod koniec dnia niż u grup osób nieposiadających zwierząt w ogóle, oraz grupy posiadających psa, ale niebiorących go do biura (wykres).
Zwierzęta domowe generalnie działają na ludzi dobrze – obniżają ciśnienie, poziom stresu, poprawiają humor, niedziwne też, że pomagają w ten sposób w biurze – w opinii osób przyprowadzających psy do pracy podwyższa się efektywność pracujących.
Freja świetnie wie w pracy, kiedy jesteśmy skupieni i nie mamy czasu na zabawę z nią, a kiedy mamy luźniejsze momenty i możemy porzucać jej piłeczkę, czy przynajmniej podrapać za uchem. Czasami śmiejemy się, że kontroluje nasz czas pracy. Doskonale wie, kiedy ma być przerwa na lunch, czy kiedy pora wychodzić do domu. Jeśli trzeba zostać dłużej, trzeba jej to powiedzieć, bo inaczej trąca nosem i mówi, że już czas. Oczywiście ma tutaj zawsze pełną miskę wody i swoje posłanie. Ma też schowane trochę karmy na wypadek, gdyby się nam praca przedłużyła znacząco.
I to chyba jest najważniejsze. Muszą być w biurze warunki dla psa. Jeśli pies ma z nami spędzać w biurze tyle czasu, musi mieć swoje miejsce i musi mieć zapewnione podstawowe potrzeby.
W Bydgoszczy pracownik, który będzie chciał przyprowadzić psa do pracy, będzie musiał uzyskać zgodę współpracowników i podpisać porozumienie z pracodawcą, w którym m.in. zobowiązuje się do tego, że pies będzie odrobaczony, będzie miał posłanie, wodę itd. Być może ma to sens, ale ważniejszy niż formalne podpisanie papierka jest zdrowy rozsądek. Wszyscy muszą czuć się dobrze – ludzie z psem i pies z ludźmi.

op.cit.

Randolph T. Barker, Janet S. Knisely, Sandra B. Barker, Rachel K. Cobb, Christine M. Schubert, (2012) „Preliminary investigation of employee’s dog presence on stress and organizational perceptions”, International Journal of Workplace Health Management, Vol. 5 Issue: 1, pp.15-30, https://doi.org/10.1108/17538351211215366

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *